Rejestr: NestorTyp decyzji: dobrowolna, rozłożona w czasie sukcesja z przeniesieniem osądu do struktury

Marek Maj / SMAY

Marek Maj: albo odejdę z firmy sam, albo odsunie mnie śmierć. Wybrałem pierwsze.

Paweł Wyszomirski8 lipca 2026
01

Stawka

Marek Maj wrócił z kilkuletniego kontraktu w Austrii i zobaczył przepaść. Zachód miał technologię, Polska końca lat 80. miała lukę. W 1989 roku z tej luki zbudował SMAY - producenta wentylacji i systemów przeciwpożarowych z Podłęża pod Krakowem. Dziś firma zatrudnia około 450 osób, pracuje w nowej siedzibie o powierzchni 23 tys. m² i w 2025 roku wykazała 181,5 mln zł przychodu.

Dla Maja firma nigdy nie była tylko aktywem. Mówił o niej jak o dziecku.

SMAY to moje dziecko. Jak można porzucić swoje dziecko? To przecież zbrodnia niewybaczalna.

Człowiek, który tak mówi, ma jeden odruch: trzymać. Trzymać stery, decyzje, nazwisko na drzwiach. Ten odruch pogrzebał setki firm rodzinnych. Maj zrobił coś odwrotnego - oddał, choć kochał. Świadomie i wcześnie.

02

Punkt awarii

Typowy punkt awarii sukcesji nie leży w podatkach ani w prawie. Leży w głowie założyciela. Osąd - kiedy zaryzykować, komu zaufać, kiedy odmówić - żyje wyłącznie w intuicji jednego człowieka. Dopóki tam żyje, firma nie może się bez niego obrócić.

Myślą, że będą żyli wiecznie. Ciągle nie czas. A tam już za rogiem stoi ta z kosą.

Maj mówi to o rówieśnikach. Prezesach po siedemdziesiątce i osiemdziesiątce, którzy kurczowo trzymają fotel. Sam postawił sprawę bez znieczulenia i wybrał, zanim wybór odebrano by mu siłą.

Albo odejdę sam, albo odsunie mnie śmierć. Wybrałem to pierwsze.

Wybór miał swoją cenę. Płacił ją w codzienności, gdy pracownicy zaczęli chodzić po decyzje do syna, a nie do niego.

Było mi bardzo trudno, kiedy nagle pracownicy zaczęli przychodzić do Michała, a nie do mnie. No łykałem ślinę, ale mówię: no taka jest rola.

03

Decyzja pod mikroskopem

Maj nie oddał firmy jednym aktem. Rozłożył ją na dwie dekady. W 2016 roku przekazał synowi fotel prezesa - świadomie, w tym samym wieku, w którym sam zaczynał.

Syn powinien pokierować firmą w wieku 37 lat, czyli w wieku, gdy ja w 1989 roku rozpoczynałem.

Wcześniej przez lata przekazywał własność. Udziały syn dostawał stopniowo, powiązane z realną pracą i awansami - od kierownika, przez dyrektora, po wiceprezesa.

U mnie od samego początku dzieci miały po 10 procent. Potem stopniowo, w miarę ich awansów, te udziały przekazywałem w sposób naturalny.

Drugą warstwą była konstytucja rodzinna. Nie dokument dla notariusza, lecz proces rozmów, który ujawnił to, czego trzydzieści lat wspólnego życia nie ujawniło.

Dopiero podczas tych rozmów, gdy tworzyliśmy konstytucję, tak na dobrą sprawę poznajemy nie tylko dzieci, ale samych siebie.

Trzecią warstwą stała się fundacja rodzinna - narzędzie, które zamienia majątek osobisty na wspólny. Maj streścił całą decyzję jednym zdaniem.

Nie będzie moje, ale będzie nasze.

04

Mechanizm transferu

Osąd Maja wyszedł z jego głowy trzema kanałami naraz. Własność przeszła przez udziały rozłożone na dwie dekady i przez fundację rodzinną. Wiedza o firmie przeszła przez lata wspólnej pracy, zanim syn objął ster. Rola samego nestora przeszła transformację od inspiratora do oparcia.

Dzisiaj jestem ścianą. Ścianą, o którą ma się zarząd oprzeć.

Rejestr potwierdza, że mechanizm zadziałał. Prezesem SMAY jest dziś Michał Maj. Marek Maj figuruje już tylko jako prokurent - zszedł z pierwszej linii, ale został w zasięgu. Firma obraca się wokół następcy, a założyciel ma w niej miejsce, którego sam sobie nie odebrał.

Osąd, który u większości nestorów umiera razem z nimi, u Maja osiadł w udziałach, w konstytucji i w fundacji. Przestał być jego prywatną intuicją.

05

Granice metody / kryteria śmierci

Ta droga ma ostre granice. Rozłożenie udziałów na dwie dekady wymaga dwóch dekad. Maj zaczął sukcesję, gdy syn był dzieckiem, i prowadził ją przez lata wspólnej pracy. Nestor, którego dopada nagły wstrząs - zawał, wypadek, przymusowa sprzedaż - tego czasu nie ma. Dla niego metoda Maja jest niedostępna.

Wczesny transfer własności bez wcześniejszej selekcji następcy to nie sukcesja. To hazard z nazwiskiem na drzwiach.

Druga granica jest poznawcza. Maj zarządzał intuicyjnie, przez wyczucie rynku. Syn zarządza przez tabele i wykresy. To dwa języki, których nie da się w pełni przetłumaczyć jeden na drugi. Część osądu nestora - ta najcenniejsza, nienazwana - nie mieści się w Excelu i groziła, że zostanie w głowie ojca.

Mój sposób zarządzania był bardziej intuicyjny, przez zrozumienie rynku. Syn zarządza bardziej w oparciu o Excela, tabelki, wykresy.

Reguła R-007

Przenoś własność i osąd do struktury z wyboru i wcześnie - udziałami rozłożonymi w czasie, konstytucją rodzinną, fundacją - póki masz siłę kształtować następcę. Nestor, który czeka na "właściwy czas", oddaje firmę przypadkowi albo śmierci, nie następcy.

R-007a

Wczesny transfer własności działa tylko z równie wczesną selekcją i wychowaniem następcy. Bez dekady wspólnej pracy rozłożenie udziałów to prezent, nie sukcesja.

07

Gdzie wchodzi AI

AI nie zastąpiłoby tu decyzji Maja. Zaadresowałoby jej ślepą plamę - tę część osądu, która nie mieści się w tabelach syna. Maj sam nazwał lukę pokoleniową bez ogródek.

Nowe technologie są na takim etapie, że dla 60-latka są nie do ogarnięcia. Należy przekazać pewne dziedziny młodemu pokoleniu.

Model pracujący z założycielem wydobywa jego intuicję, zanim rola "ściany" oznacza jej utratę. Rozkłada wyczucie rynku na pytania i reguły: dlaczego wtedy odmówiłeś, po czym poznajesz, że dostawca skłamie, kiedy warto przeczekać. To zapisuje osąd tam, gdzie następca sięgnie po niego bez nestora.

To kodyfikacja wyczucia, nie automatyzacja zarządu.

Przez godzinę Maj mówił o spełnieniu. Firma przekazana, wnuk już w niej pracuje, on sam sadzi drzewa wokół hal. A ostatnie zdanie podcastu brzmiało: oby wojna nam nie przeszkodziła. Nawet nestor, który zrobił wszystko dobrze, ma latentny lęk o ciągłość. Osąd przeniesiony do struktury to jedyne, co przetrwa to, czego nikt nie zaplanuje.

← wszystkie studiaReguła R-007 w rejestrze →
Dlaczego ten przypadek?
Paweł Wyszomirski
Paweł Wyszomirski

Sukcesja zaczyna się w dniu rejestracji w rejestrze działalności gospodarczej lub KRS. To nie coś, co trzeba zaplanować. To się po prostu dzieje każdego dnia. Historia SMAY to właśnie ta świadomość.

Jak weryfikowaliśmy ten materiałrozwiń
Zweryfikowane u źródeł niezależnych

SMAY sp. z o.o., Podłęże (Małopolskie), KRS 0000007764, PKD 28.25.Z (produkcja urządzeń wentylacyjnych i przeciwpożarowych); firma założona przez Marka Maja w 1989 roku (spółka z o.o. w KRS od 2001); około 450 pracowników; nowa siedziba 23 tys. m2; przychody 181,5 mln zł, zysk netto 4,57 mln zł, EBITDA 13,9 mln zł (2025); przekazanie fotela prezesa synowi Michałowi w 2016 roku; zarząd: Michał Maj (prezes), Marzena Maj (wiceprezes, synowa); Marek Maj i Bożena Maj - prokura; cztery osoby o nazwisku Maj w organach. Źródła: KRS/DeepFirm oraz firmyrodzinne.pl, 8 lipca 2026.

Sporne / niepotwierdzone

Struktura udziałów podana przez Maja w podcaście (Marek 36%, żona 14%, syn 35%) oraz zakres darowizny udziałów do fundacji rodzinnej - relacja własna założyciela, niepotwierdzona odrębnym rejestrem fundacji w tej weryfikacji. Traktuj jako świadectwo, nie dokument. Warstwa emocjonalna (metafory "ściana", "ta z kosą", "łykałem ślinę", "moje dziecko") pochodzi z jego wypowiedzi.

Źródła

Podcast "Wyznania firm rodzinnych" / pewnasukcesja.pl - rozmowa Tadeusza Dulińca z Markiem Majem (~58 min), pełna transkrypcja i analiza VoC w archiwum ACUS; wywiad "Nestor ocenia" (Agata Gibek, firmyrodzinne.pl); dane rejestrowe: KRS/DeepFirm get_company (KRS 0000007764). Weryfikacja: 8 lipca 2026.

Nota analityczna: To studium oraz tzw. „Reguły” (np. R-007) to subiektywna opinia autora oparta na publicznie dostępnych źródłach. „Reguła” to konwencja nazewnicza autora, a nie norma prawna ani standard branżowy. Treść ma wyłącznie charakter edukacyjny, publicystyczny i analityczny oraz nie stanowi porady prawnej, podatkowej, sukcesyjnej ani rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu polskiego prawa. Nie kopiuj przedstawionych mechanizmów bez konsultacji z wykwalifikowanym radcą prawnym, adwokatem lub doradcą podatkowym.

Pełne informacje o źródłach, przetwarzaniu danych, jurysdykcji i ograniczeniach prawnych: Nota prawna.

Nowa anatomia decyzji na mail. Rzadko, tylko gdy powstanie.