Rejestr: NestorTyp decyzji: przekazanie władzy nad firmą bez przekazania własności

Teresa Mokrysz / Mokate

Oddała synowi władzę nad firmą za 1,5 mld zł. Akcji nie oddała.

Paweł Wyszomirski13 lipca 2026
01

Stawka

W 1987 roku urzędniczka z Ustronia leciała do Londynu. W samolocie usiadła obok przedstawicielki holenderskiej firmy, która sprzedawała śmietankę w proszku do kawy. Pierwszego tira tej śmietanki sprowadziła za 10 tys. dolarów pożyczone od męża.

Trzy lata później Kazimierz Mokrysz przepisał rodzinną firmę na żonę. Teresa złożyła nazwę marki z ich imion i nazwiska: MOkrysz KAzimierz TEresa. Potem postawiła na cappuccino w proszku - produkt, którego Polacy nie umieli przygotować, bo nikt go wcześniej nie widział.

Dziś grupa ma trzy zakłady, ponad 1,5 tys. ludzi i przychody rzędu 1,5 mld zł. 80% sprzedaży idzie na eksport, na blisko 80 rynków. Sama spółka z Żor zamknęła 2025 rok przychodem powyżej 1 mld zł.

Tę firmę można było spieniężyć w każdej chwili.

Mieliśmy wiele ofert. Od większości znanych graczy na polskim rynku FMCG. Zawsze przepraszałam i odmawiałam.

Odmawiała, bo chciała czegoś, czego kupujący nie mieli w ofercie.

Bardzo chciałam zbudować dużą i prawdziwie rodzinną firmę. Zawsze marzyłam, żeby przejęły ją nasze dzieci.

Marzenie się spełniło. Dzieci prowadzą firmę. Akcji nie dostały.

02

Punkt awarii

Do czwartego pokolenia dochodzi jedna firma rodzinna na trzydzieści. W Polsce sukcesję na drugie pokolenie przeprowadza mniej niż co trzecia, na trzecie - jedna na piętnaście. To nie są statystyki o pechu. To statystyki o tym, że coś w tym przekazaniu jest technicznie trudne, a wygląda na proste.

Trudność siedzi w tym, że u jednego właściciela trzy rzeczy leżą w jednej dłoni i nie ma powodu ich rozdzielać. Własność - to jego firma. Nadzór - on ocenia, czy idzie dobrze. Prowadzenie - on ją prowadzi.

Dopóki jest jedna osoba, to jedno i to samo. Rozjeżdża się w dniu przekazania, bo wtedy okazuje się, że oddaje się nie jedną rzecz, tylko trzy. I zwykle oddaje się je jednym ruchem, jednej osobie: następca dostaje wszystko naraz.

Firma, która przez trzydzieści lat stała na jednym człowieku, zostaje wtedy postawiona na następnym. Ryzyko nie znika. Zmienia nazwisko.

Teresa Mokrysz mówiła o tym publicznie na pięć lat przed przekazaniem sterów. W 2011 roku, gdy dzieci od dwóch lat siedziały już w zarządzie spółki w Żorach, mówiła o sukcesji jak o czymś, co może się nie udać.

racjonalne staje się oparcie o zaufanego menadżera bądź o kadrę menadżerską. To wymaga czasu.

To nie kurtuazja. To plan awaryjny wypowiedziany na głos, zanim było wiadomo, czy będzie potrzebny.

03

Decyzja pod mikroskopem

Dzieci nie dostały firmy w prezencie. Weszły do niej od dołu i trwało to lata.

Gdy moje dzieci podrosły, zaczęliśmy je z mężem włączać w biznesowe rozmowy. Sylwia na początku zajęła się korespondencją firmową, a Adam po szkole stawał przy taśmie produkcyjnej.

Adam mówi o tym twardziej i konkretniej niż matka.

Poznawałem firmę od samego dołu - zaczynałem od praktyk wakacyjnych, od pracy fizycznej. Zaczęliśmy z żoną pracę od stanowiska referenta. Zanim objęliśmy stanowiska kierownicze, minęło około pięciu lat.

Do tego doktorat z zarządzania, dyplom Uniwersytetu Londyńskiego, program IMD w Lozannie. I własna noga biznesu, zbudowana od zera: dział półproduktów, który dziś daje ponad jedną trzecią obrotów grupy. Sylwia w tym czasie zbudowała marki herbat. W 2009 roku oboje weszli do zarządu spółki w Żorach, a w komunikacie napisano wprost, że przeszli wszystkie szczeble bez taryfy ulgowej.

Przez cały ten czas firmą kierował ktoś spoza rodziny. Prezesem zarządu i szefem grupy był Marek Tarnowski. Piętnaście lat.

To fakt, który przestawia całą historię. Zanim rodzina cokolwiek komukolwiek przekazała, jej firmę już prowadził zawodowiec z zewnątrz. Oddanie sterów obcemu nie było u Mokryszów ostatecznością. Było punktem wyjścia.

W styczniu 2016 roku Adam Mokrysz zastąpił Tarnowskiego na fotelu prezesa. Tarnowski nie odszedł - przeszedł do rady nadzorczej. Media nazwały to przekazaniem sterów synowi i tak to zapamiętano.

Cztery lata później Adam zniknął z zarządu.

04

Mechanizm transferu

23 stycznia 2020 roku w rejestrze spółki z Ustronia wykreślono prezesa powołanego w 2016. Prezesem został Bogusław Kotula, dotychczasowy członek zarządu. Tym samym wpisem, tego samego dnia, ustanowiono prokurę samoistną.

Trzy lata wcześniej ten sam ruch wykonano w spółce z Żor. 1 marca 2017 roku członek zarządu powołany w 2009 roku znika z zarządu, a tego samego dnia pojawia się prokura.

Dwa razy, w dwóch spółkach, ta sama zamiana: fotel w zarządzie na pełnomocnictwo. Raz to przypadek. Dwa razy to metoda.

Dziś zarządy obu spółek prowadzą menedżerowie spoza rodziny. Kotula zasiada w zarządzie wszystkich czterech spółek grupy, a spółką z Żor kieruje nieprzerwanie od 2006 roku - dwadzieścia lat. Rodzina jest w rejestrze gdzie indziej: Kazimierz i Teresa w radzie nadzorczej, Adam i Sylwia jako prokurenci.

I tu trzeba powiedzieć rzecz, którą łatwo przekręcić. Rodzina nie oddała firmy. Rodzina nią kieruje. Adam jest prezesem Grupy Mokate, jego żona Katarzyna dyrektorem generalnym, Sylwia odpowiada za herbaty i wizerunek. To prawdziwe stanowiska z prawdziwą władzą. Tyle że są to funkcje biznesowe, a fotele w organach spółek zajmuje kto inny. Grupa Mokate nie jest podmiotem prawnym. Jest firmą.

Ten rozjazd ma sens i warto go zrozumieć. Rozdziela dwie rzeczy, które w małej firmie są zlepione w jedną: kto firmę prowadzi i kto za nią formalnie odpowiada. Członek zarządu odpowiada własnym majątkiem za zobowiązania spółki, gdy egzekucja z niej okaże się bezskuteczna. Prokurent tej odpowiedzialności nie ponosi, a może niemal wszystko, co potrzebne do prowadzenia firmy: zawierać umowy, brać kredyty, zatrudniać, reprezentować spółkę przed sądami. Prokura samoistna znaczy, że robi to sam.

Ma to też drugą stronę i uczciwie trzeba ją pokazać. Prokurę można odwołać w każdej chwili, a robi to zarząd. Członka zarządu odwołują wspólnicy. Prokurent nie jest więc mocniejszy od prezesa - jest inaczej umocowany. Z samej prokury nie wolno mu zbyć przedsiębiorstwa ani obciążyć nieruchomości.

Firmy nie sprzeda ten, kto ją prowadzi.

Cała ta układanka trzyma się jednego gwoździa i nie jest nim ani fotel, ani prokura. Publicznie potwierdzoną akcjonariuszką i beneficjentem rzeczywistym spółki z Ustronia, przy kapitale zakładowym 166,3 mln zł, pozostaje Teresa Mokrysz. Nie ma publicznego dowodu na to, żeby akcje przeszły na dzieci.

W 2016 roku Teresa Mokrysz przekazała władzę. Własności nie przekazała. Dzieci prowadzą firmę, której nie posiadają - i to nie jest zarzut wobec nikogo, tylko opis konstrukcji, która działa dziesiąty rok.

05

Granice metody / kryteria śmierci

Nie wiem, czy to był plan. Nie będę udawał, że wiem.

Równie dobrze mogła to być korekta kursu. Adam obejmuje fotel po piętnastu latach rządów menedżera, po czterech latach obie strony uznają, że poprzedni układ działał lepiej, i wracają do niego - z tą różnicą, że teraz syn właścicielki ma prokurę samoistną. Wersja z przemyślanym projektem i wersja z uczciwą korektą wyglądają w rejestrze tak samo. Rejestr pokazuje, co zrobiono. O powodach milczy.

Nie twierdzę też, że każdy powinien wstawić obcego prezesa. W firmie, gdzie właściciel jest jedynym, kto zna rzemiosło, najemny zarząd bywa kosztem bez pokrycia.

Twierdzę tyle: własność, nadzór i prowadzenie firmy to trzy różne rzeczy, a u Mokryszów każda leży gdzie indziej. Firma ma się dobrze.

Jest jednak rzecz, która tę historię domyka i zarazem otwiera. Nie udało się potwierdzić, żeby rodzina powołała fundację rodzinną albo spisała konstytucję rodzinną. Mokate mówi o sukcesji naturalnej, opartej na wartościach. To znaczy, że najtrudniejsza część - przekazanie własności następnemu pokoleniu - wciąż jest przed nimi, a nie za nimi.

Kryterium śmierci tej tezy jest ostre. Gdyby rodzina zeszła z zarządów z przymusu, wypchnięta przez bank, inwestora albo konflikt, to byłaby porażka opowiedziana ładnym językiem, a nie żaden model. Nic na to nie wskazuje: firma została w rękach rodziny, rośnie, a ten sam ruch powtórzono w dwóch spółkach w odstępie trzech lat.

Czego nie wiem i nie zmyślam: proporcji akcjonariatu. Spółka akcyjna nie ujawnia pełnej listy akcjonariuszy w rejestrze. Nie znam zapisów statutów ani umów rodzinnych. Gdyby akcje były już częściowo przeniesione albo obciążone, obraz się zmienia.

Reguła R-009

Własność, nadzór i prowadzenie firmy to trzy różne rzeczy. Właściciel trzyma je w jednej dłoni tak długo, że przestaje je rozróżniać - i w dniu przekazania oddaje wszystkie trzy naraz, jednej osobie, jednym gestem. Wtedy firma, która stała na jednym człowieku, zaczyna stać na następnym. Sukcesja zaczyna się od pytania, którą z tych trzech rzeczy oddajesz, komu i w jakiej kolejności. Nie musi to być ta sama osoba i nie musi to być ten sam rok.

R-009a

Władzę można oddać wcześniej niż własność i to jest bezpieczniejsza kolejność. Następca, który prowadzi firmę, ale jej nie posiada, ma pełnię sprawczości i zero możliwości jej rozmontowania. Właściciel, który oddał ster i zachował akcje, wciąż obsadza tych, którzy oceniają zarząd. Odwrotna kolejność - najpierw akcje, potem nauka prowadzenia - nie daje się cofnąć.

07

Gdzie wchodzi AI

Zanim właściciel zdecyduje, komu co oddać, musi zobaczyć, co właściwie trzyma. Brzmi banalnie i jest najczęściej pomijanym krokiem. Model, który przepuszcza firmę przez trzy pytania - czyja jest, kto ocenia zarządzających, kto ją prowadzi w poniedziałek rano - wypisuje właścicielowi listę rzeczy leżących dziś w jednej dłoni: jego. Sama ta lista bywa pierwszym momentem, w którym widać, że plan sukcesji to nie jedno nazwisko na kartce.

Ważniejsze jest drugie zadanie. Piętnaście lat firmą kierował najemny prezes, a rodzina nie straciła nad nią kontroli - między innymi dlatego, że wiedziała, jak ta firma działa. Dzieci stały przy taśmie i zaczynały od stanowiska referenta, zanim dostały cokolwiek. Wiedza właściciela o własnej firmie jest tym, co pozwala oddać ster i nie oddać kontroli.

Jeśli tej wiedzy nie ma nigdzie poza głową założyciela, każdy oddany fotel jest oddany na ślepo. Spisanie tego, jak on naprawdę decyduje - na jakich sygnałach, według jakich progów, czego nigdy nie robi i dlaczego - to praca, której właściciel nie wykona sam, bo nie ma jej komu opowiedzieć. Z modelem, który pyta i nie męczy się po trzeciej godzinie, wykonuje się ją w kilkanaście rozmów.

Kto oddaje fotel, a nie oddaje wiedzy, ten abdykuje. Kto oddaje wiedzę, a nie oddaje fotela, ten uczy następcę i nic więcej. Przekazanie firmy wymaga obu ruchów, a wiedza idzie pierwsza.

Wypisz trzy nazwiska: kto po Tobie będzie właścicielem, kto będzie oceniał zarządzających, a kto poprowadzi firmę w poniedziałek rano. Jeśli wyszło jedno nazwisko trzy razy, nie masz planu sukcesji. Masz kartkę z jednym nazwiskiem i nadzieję, że ta osoba udźwignie wszystko naraz.

← wszystkie studiaReguła R-009 w rejestrze →
Dlaczego ten przypadek?
Paweł Wyszomirski
Paweł Wyszomirski

Mokate należy do tych firm, które w latach 90. XX wieku nadawały ton myśleniu o polskiej przedsiębiorczości - nie jako o sposobie na przetrwanie kwartału, ale jako o długim biegu. Mapa klientów Mokate Ingredients obejmuje cały świat. Zajęło im to 100 lat, patrząc od pierwszego sklepu z towarami kolonialnymi.

Jak weryfikowaliśmy ten materiałrozwiń
Zweryfikowane u źródeł niezależnych

Mokate jako firma rodzinna Mokryszów; Adam Mokrysz (ur. 25.07.1979) czwarte pokolenie. 1987 - spotkanie w samolocie do Londynu z przedstawicielką holenderskiej firmy, pierwszy transport śmietanki w proszku za 10 tys. dolarów pożyczone od męża. 1990 - Kazimierz Mokrysz przekazuje firmę żonie Teresie; nazwa MOKATE od MOkrysz-KAzimierz-TEresa; od 1992 cappuccino instant. Mokate SA (Ustroń) w KRS od 26.04.2001, Mokate sp. z o.o. (Żory) od 2002. Skala: przychody grupy ok. 1,5 mld zł (wzrost z ok. 512 mln zł w 2009), eksport ok. 80% sprzedaży na blisko 80 rynków, ponad 1,5 tys. pracowników, 3 zakłady. Finanse spółek 2025: sp. z o.o. przychody 1,013 mld zł / zysk netto 74,0 mln; SA przychody 772,4 mln zł / zysk netto 30,3 mln. Adam Mokrysz: doktorat z zarządzania (2012), dyplom University of London (2004), program IMD w Lozannie (2008-2009); od 2009 członek zarządu odpowiedzialny za rozwój międzynarodowy; zbudował dział półproduktów Mokate Ingredients (dziś ponad 1/3 obrotów grupy). Sierpień 2009 - Sylwia i Adam Mokryszowie powołani do zarządu Mokate sp. z o.o. ("przeszli wszystkie szczeble bez taryfy ulgowej"). Styczeń 2016 - Adam Mokrysz zastępuje Marka Tarnowskiego (prezes zarządu i szef grupy przez 15 lat) na stanowisku prezesa; Tarnowski przechodzi do rady nadzorczej. KRS Mokate SA (odpis pełny, 116 wpisów, stan 26.06.2026): wpis 34 z 10.02.2016 - zmiana prezesa zarządu; wpis 57 z 23.01.2020 - wykreślenie prezesa powołanego w 2016, awans Bogusława Kotuli z członka zarządu na prezesa oraz ustanowienie prokury samoistnej (jeden wpis). KRS Mokate sp. z o.o.: wpis 27 z 01.03.2017 - wykreślenie członka zarządu powołanego 30.09.2009 i ustanowienie prokury łącznej (jeden wpis); prezes zarządu tej spółki wpisany 01.02.2006 pozostaje aktywny do dziś. Stan rejestrowy 2026: zarząd Mokate SA - Bogusław Kotula, Jacek Tabor; rada nadzorcza - Kazimierz i Teresa Mokrysz; prokura - Adam i Sylwia Mokrysz. Zarząd Mokate sp. z o.o. - Bogusław Kotula, Dariusz Michalski; prokura - Adam i Teresa Mokrysz. Kotula zasiada w zarządzie wszystkich czterech spółek grupy. Role biznesowe (poza rejestrem): Adam - prezes Grupy Mokate; Katarzyna Mokrysz (żona Adama, nie siostra) - dyrektor generalna; Sylwia - herbaty i wizerunek. WŁASNOŚĆ: publicznie potwierdzoną akcjonariuszką i beneficjentem rzeczywistym Mokate SA (kapitał zakładowy 166,325 mln zł) pozostaje Teresa Mokrysz; brak publicznego dowodu na przeniesienie akcji na dzieci. Nie potwierdzono istnienia fundacji rodzinnej ani spisanej konstytucji rodzinnej. Prokura (Kodeks cywilny art. 109(1)-109(9)): umocowanie do czynności sądowych i pozasądowych związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa; nie można jej ograniczyć ze skutkiem wobec osób trzecich; prokurent z samej prokury nie może zbyć przedsiębiorstwa ani zbywać i obciążać nieruchomości; prokura odwoływalna w każdym czasie. Odpowiedzialność członka zarządu spółki z o.o. za zobowiązania spółki przy bezskutecznej egzekucji - art. 299 Kodeksu spółek handlowych; prokurenta nie obejmuje. Statystyki sukcesji: ok. 30% firm rodzinnych w Polsce dochodzi do drugiego pokolenia, ok. 6% do trzeciego (IBR); globalnie ok. 3% do czwartego (Ward, 1987).

Sporne / niepotwierdzone

Publiczny odpis pełny KRS maskuje dane osobowe (imiona i nazwiska zanonimizowane), dlatego przypisanie konkretnych wpisów do konkretnych osób jest wnioskowaniem z zestawienia dat rejestrowych, doniesień prasowych i stanu bieżącego, a nie odczytem nazwiska z odpisu. Nie potwierdzono nazwiskiem w odpisie, kto został wykreślony z zarządu 23.01.2020. Pewne pozostaje: Adam Mokrysz objął fotel prezesa w styczniu 2016 (komunikat prasowy), a dziś jest prokurentem, nie członkiem zarządu (rejestr). POWODY zejścia rodziny z zarządów nie są znane; możliwe wyjaśnienia (przemyślany model ładu, korekta kursu, ograniczenie odpowiedzialności osobistej, wymogi finansujących) nie zostały rozstrzygnięte i studium ich nie rozstrzyga. Proporcje akcjonariatu Mokate SA nie są publicznie ujawnione. Część mediów i strona firmowa opisuje Sylwię Mokrysz jako członka zarządu Mokate SA - rejestr wykazuje ją jako prokurenta; to rozbieżność między funkcją biznesową a organem spółki. Początek firmy datowany różnie (1900 - sklep kolonialny Josefa Mokryša w Dobrej; 1927 - sklep w Goleszowie; 1990 - obecna forma); źródła różnią się co do pokrewieństwa Josefa Mokryša wobec dzisiejszych sukcesorów. Udział eksportu podawany w przedziale 60-80% zależnie od roku i źródła.

Źródła

Odpis pełny KRS z api-krs.ms.gov.pl: Mokate SA (KRS 0000010037) i Mokate sp. z o.o. (KRS 0000129433); DeepFirm/BizRaport (organy, finanse 2025); tuzory.pl 21.12.2015 "Mokate zmienia prezesa"; zory24.pl 26.08.2009 (powołanie Sylwii i Adama do zarządu); Forbes.pl (wywiad z Teresą i Adamem Mokryszami); portalspozywczy.pl 28.03.2011 (Teresa Mokrysz o sukcesji); Puls HR (Adam Mokrysz o wchodzeniu do firmy od dołu); hurtidetal.pl (role Katarzyny Mokrysz); Poradnik Handlowca 07.05.2026; mokate.com/zarzad; Fundacja Firmy Rodzinne (wywiad z Sylwią Mokrysz); Instytut Biznesu Rodzinnego i J. Ward (statystyki sukcesji); Kodeks cywilny art. 109(1)-109(9); Kodeks spółek handlowych art. 299. Weryfikacja: 13 lipca 2026.

Nota analityczna: To studium oraz tzw. „Reguły” (np. R-009) to subiektywna opinia autora oparta na publicznie dostępnych źródłach. „Reguła” to konwencja nazewnicza autora, a nie norma prawna ani standard branżowy. Treść ma wyłącznie charakter edukacyjny, publicystyczny i analityczny oraz nie stanowi porady prawnej, podatkowej, sukcesyjnej ani rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu polskiego prawa. Nie kopiuj przedstawionych mechanizmów bez konsultacji z wykwalifikowanym radcą prawnym, adwokatem lub doradcą podatkowym.

Pełne informacje o źródłach, przetwarzaniu danych, jurysdykcji i ograniczeniach prawnych: Nota prawna.

Nowa anatomia decyzji na mail. Rzadko, tylko gdy powstanie.